uzależnienie od kosmetyków

  • 2011-12-01, o 13:17
  • 96
  • 21 773
  • 46
  • 66

uzależnienie od kosmetyków

Cześć dziewczyny! Mam do Was pytanie... czy, któraś z Was zastanwiała się kiedyś czy istnieje coś takiego jak uzaleznienie od kosmetyków, albo od ich kupowania? A może znacie kogoś takiego?
Pozdrawiam

Re: uzależnienie od kosmetyków

ja niestety znam taką osobę:( to jest bardzo smutne i przykre...powoduje, że pierwszą myśla po obudzeniu jest: "co dziś kupię", "czego mi brakuje"...tracę z nią kontakt, mowi tylko o jednym, wciaz układa w kuferku. Można by było to wyjaśnić, gdyby używała choć procenta tego co kupuje...ale ma pelen zestaw pędzli z każdej mozliwej firmy...rozumiem 1 pędzel do podkładu, dwa- żeby mieć na zmianę gdy mokry...ale....11? albo ponad 15 rózy do policzków....kilkanaście palet a w każdej 50 kolorów..stała się bardzo chaotyczna, nie może sklecić zdania...będąc w podróży poślubnej w Paryżu odwiedzała drogerie...jedną- ok...ale zostawiać męża w hotelu i chodzić po mydełka:)? nasza znajomosc sie skończyła...nie miała "na mnie" czasu jeśli mowiłam o czymś innym niz kolejny tusz..myslę, że małżeństwo skończy się niestety równi szybko:(

z pewnością jest coś takiego jak uzależnienie od kupowania...ale myśle że te osoby sa niezrozumiane, zakompleksione, samotne, zapychają pustkę czegoś w zyciu...mozna mieć fisia na punkcie butow...szminek i ich mieć sto...ale fiś na punkcie wszystkiego?

http://kolorowypieprz.blogspot.com - zapraszam na mojego bloga:)

Re: uzależnienie od kosmetyków

To rzeczywiście bardzo smutna przypadłość... A mąż jak na to reaguje? Nie próbuję Jej jakoś tego wybić z głowy, czy może udaje, że tego nie zauważa?

Re: uzależnienie od kosmetyków

zaobserwowałam fakt, że wogóle juz nie spędzają razem czasu, co się u nich dzieje- nie wiem

http://kolorowypieprz.blogspot.com - zapraszam na mojego bloga:)

Re: uzależnienie od kosmetyków

Jestem pewna, że istnieje coś takiego. Nie znam nikogo takiego osobiście, ale wydaje mi się, że był nawet taki dokument. Z resztą prawda jest taka, że można sie uzależnić od wszystkiego. Niestety :/

Re: uzależnienie od kosmetyków

Odgrzebałam za co serdecznie przepraszam w piątek, 24 lutego o 15.55 na tvn, będą rozmowy w toku zatytułowane "na kosmetyki wydam ostatni grosz". krótka recenzja jaką znalazłam:
"Dla kobiet zaproszonych dziś przez Ewę Drzyzgę kosmetyki są lekiem na wszystko. Ewelina poprawia sobie nastrój kosmetycznymi zabiegami. Bożena zaczęła się malować kiedy miała 13 lat. Dzisiaj spędza przed lustrem 8 godzin dziennie. Kamila chce zostać fotomodelką. Całymi dniami dba o ciało, by podczas sesji fotograficznej prezentować się nieskazitelnie. 21-letnia Klaudia panicznie boi się starości. Żeby zachować młodość, zaopatrzyła się w kilkaset kosmetyków."
Może być ciekawe, ja na pewno oglądnę, o ile nawet nie nagram

Pozdrawiam
Kinia

http://kiniak985.pinger.pl/

Re: uzależnienie od kosmetyków

oj z pewnościa obejrze:)

http://kolorowypieprz.blogspot.com - zapraszam na mojego bloga:)

Re: uzależnienie od kosmetyków

Cześć dziewczyny! Mam do Was pytanie... czy, któraś z Was zastanwiała się kiedyś czy istnieje coś takiego jak uzaleznienie od kosmetyków, albo od ich kupowania? A może znacie kogoś takiego?
Pozdrawiam

olatvola

tak niestety znam taką osobe..... jestem prawdziwą zakupoholiczką ......wchodząc do sklepu kupiła bym cały razem z obsługą jak bym miała możliwość ....wszystkie nowinki drogie kosmetyki akcesoria do makijażu itp..... musze mieć mam taką manie chociaż walcze z tym i wychodzi mi to .....nawet nauczyłam się że takiej zasady a raczej wpoiłam sobie ją ..... jeśli jest ci to zbędne to nie kupuj i jesli jest promocja np kup 2 trzecie grati a wiem ze i tak nie bede togo uzywała to sie powstrzymuje .....ale jak wejde do drogeri to ola boga moge tam siedziec 24godziny mam teraz ograniczenia .....które sobie postawiłam i wychodzi mi to mimo ze mam juz długaaaa liste zakupów konkertnie sprecyzowanych co kupic które są mi potrzebne .....ale to choroba naprade z tym trzeba walczyć ;/ ale opisujący przypadek picjafly to naprawde juz jest przegięcie ..... to ja jestem uzalezniona ale bez przesady ....... nie wydaje wszystkiego na kosmetyki ale fisia mam na tym punkcie i uzywam te rzeczy .......a wiecie co najbardziej mi sie podoba ... jak ide przez drogerie buszuje po szafach nazbieram kosmetyków pełen koszyk i co potem staje w kąciku i ogladam co tam mam jak przeglądne i przebiore to w koszyku zastaje na dnie bo to juz mam ,takiego koloru nie bede uzywała ,rózy mam 3,itp i odkładam hehe śmiać mi sie chce z siebie ale to taki mój sposób na ograniczenia .....i zawsze mój męzczyzna sie ze mnie śmieje nie dziwie sie ......

Zapraszam na bloga http://pekenito23.pinger.pl/

Re: uzależnienie od kosmetyków

sie przyznała- no i to znaczy że nie jest z Toba tak żle;)
ja z kolei dlugo leczyłam w sobie to, ze tak łatwo wywrzec na mnie wpływ...ale juz nie potrzebuje tego wszystkiego...choc jak jade do Niemiec i widze limitowane Essence, których u nas nie ma:(....to zagryzam wargi

http://kolorowypieprz.blogspot.com - zapraszam na mojego bloga:)

Re: uzależnienie od kosmetyków

sie przyznała- no i to znaczy że nie jest z Toba tak żle;)
ja z kolei dlugo leczyłam w sobie to, ze tak łatwo wywrzec na mnie wpływ...ale juz nie potrzebuje tego wszystkiego...choc jak jade do Niemiec i widze limitowane Essence, których u nas nie ma:(....to zagryzam wargi

picjafly

kochana no to się nazywa zdrowy rozsądek ale.... np jak cos mi sie podoba to sieeeee długo waham przy tej rzeczy ale naprawde długo i po przemyśleniach nie żałuje to tez taka moja metoda a co do zakupów choruje za pędzle
real technique samnty z pixywoo czy jak sie to tam pisze .... ale własnie przemyslałam to że kupie tylko jeden pędzel bo reszte mam mimo to że mnie intrygują ...... i poluje na pędzle sigmy beda w sklepie u lady makeup ..... jak ja policzyła bym ile wydałam na kosmetyki w ubiegłym roku i tym to MASAKRA chciała bym to policzyć w stówkach ....ale tego roku naprawde zwaryjowałam.....znaczy ubiegłego ale mam i wiecej juz nie potrzebuje ..... ale
na usprawiedliwienie mam to że nie miałam nic kompletnie a wychodze z załozenia pierwsze poczytac dowiedziec się wiecej na temat produktów które mnie interesuja i kupic niz w ciemno kupic
i zaopatrzałam sie od podstaw kufer ito...... i tak sie nazbieralo z 6tys jak nie więcej ;/ i powiedziałam sobie koniec .....

Zapraszam na bloga http://pekenito23.pinger.pl/

Re: uzależnienie od kosmetyków

ja z kolei oddałam moje freedom z inglota..maluje paznokcie na potęgę, bo chce miec znów zdrowe otoczenie kosmetyczne hahaha

http://kolorowypieprz.blogspot.com - zapraszam na mojego bloga:)