makijaż po chorobie...

  • 2011-05-19, o 17:15
  • 36
  • 5 860
  • 19
  • 33

makijaż po chorobie...

Witam
Bardzo długo chorowałam. Moja cera jest blada, ziemista, mam sińce pod oczami. Do tego dochodzą opadające zewnętrzne kąciki w małych, "ciężkich" oczach ( kolor szaro-zielony ) i ostre rysy twarzy ( wysokie czoło i długi nos ). Ogólnie widać, że nie jestem w najlepszej kondycji fizycznej a zbliża się wesele znajomych i chciałabym jakoś ukryć te wszystkie mankamenty. Bardzo proszę o pomoc i rady.

Re: makijaż po chorobie...

Co do cieni pod oczami to jakić dobry korektor ale nie ciężki bo będzie jeszcze gorzej:)
Na ziemistą cerę jakaś baza rozświetlająca (delikatnie różowa) i podkład rozświetlający i w takim kolorze jakim masz cerę bo jak weżmiesz za ciemny ty może dziwnie wyglądać. Czoło i nos można optycznie zmniejszyć za pomocą bronzera. Co go oczu to cienie w kolorze zielonym, delikatny różowy,beż, brąz, grafit- ale radziła bym w małych ilościachjako kreska żeby nie obciążyć za bardzo powieki.
Tak ja bym zrobiła ale nie wiem czy dziewczyny się ze mną zgodzą.
Wracaj szybko do formy:)

Życie jest piękne o ile ma się z kim je dzielić...

Re: makijaż po chorobie...

dokładnie zgadzam sie z Nitką
Ja bym jeszcze rozświetliła łuk brwiowy i dodała taki ładny soczysty róz na policzkach jakąś brzoskwinkę np. na usta tez coś lekkiego pomadka nawilżająca/carmex i na to błyszczyk w naturalnym kolorze

Re: makijaż po chorobie...

w grafitowych czy różowych cieniach wyglądam jak gnijąca panna młoda to nie moje kolory zdecydowanie, chociaż bardzo podobają mi się makijaże alla smoke eye. Ale z tym korektorem i rozświetlaczem to dobra myśl... jakiś konkretny możecie polecić? Wszystkie, które kupowałam do tej pory ( nawet te lekkie, w płynnej formie ) po godzinie zostawały w zagłębieniach zmarszczek a przez resztę przebijał brązowo-fioletowy siniec... Osobiście myślałam o jakimś mocno kryjącym podkładzie, ale nie chcę po którejś poprawce zostać z efektem maski na twarzy.

Sprawdź w sklepie ladymakeup.pl:

Re: makijaż po chorobie...

myśle że jednak lepsze bedzie użycie korektora i jakiegoś lekkiego podkładu-jesli nie masz jakiś wiekszych problemów z buzią wystarczy wyrównanie kolorytu i rozświetlenie.Nie ma sensu latem męczyć sie z kryjącymi podkładami i rzeczywiście może sie to skończyc efektem maski bo w gorace dni wszystko lubi spływać...

Re: makijaż po chorobie...

Korektor pod oczy który baardzo polecam to Bell Multi Mineral Anti Age,najlepiej sprawdza się odcień nr 1 nawet jeśli wydaje się za jasny w opakowaniu;) korektor kosztuje mniej niż 10zł( ja płaciłam 8,60) a jakością powala wg mnie wiele odpowiedników z wyższej półki. Nie wchodzi w załamania, jest trwały i lekki, dla mnie osobiście idealny:) Niem wiem jak poradzi sobie z większymi sińcami, bo moje są raczej niewielkie bądź średnie ale myślę że warto spróbować:)

Re: makijaż po chorobie...

popieram

Re: makijaż po chorobie...

Polecam mocno kryjący podklad i do tego korektor rozświetlający pod oczy, powinno pomóc.

Re: makijaż po chorobie...

Polecam mocno kryjący podklad i do tego korektor rozświetlający pod oczy, powinno pomóc.

2015-08-18 10:39:26 autor Olcia37

To chybanajlepszy pomysł :)

Re: makijaż po chorobie...

Rozświetlający podkład to podstawa przy zmęczonej cerze. Twarz od razu zyska świeży wygląd. Polecam użyć jakichś naturalnych kolorów cieni do powiek, koniecznie błysk w wewnętrznym kąciku, który otworzy oko. Dodatkowo cielista kredka na linię wodną. Świetnie sprawdzi się tutaj również róż w delikatnym, ciepłym odcieniu oraz rozświetlacz na szczyty kości policzkowych.

Re: makijaż po chorobie...

Oj, po chorobie skóra jmoże być podrażniona i odwodniona. Nawilżenie to podstawa. Ten makijaż nie może być ciężki. Mój ratunek to krem rozświetlający. Delikatny krem bb czy cc, żadnych mocnych podkładów, które dodatkowo wysuszą skórę. Nawilżone usta i delikatnie podkreślone oczy, bo dalej mogą łzawić... wiadomo choroba.....