Wierzę w Boga. A Ty?

  • Temat zamknięty
  • 2013-01-23, o 22:25
  • 109
  • 22 342
  • 21
  • 22

Re: Wierzę w Boga. A Ty?

Może dlatego nie ma tu takiego tematu, bo to forum tematyczne głównie o makijażu? Sądzę, że znajdą się tutaj na tyle różni ludzie z różnych wyznań (lub bez żadnego), że może się z tego wywiązać większa dyskusja (chociaż mam nadzieję, że się obejdzie bez wyzywania się nawzajem i obrażania).

Obawiam się, że nie trafiłaś z tym tematem, szczególnie z dzieleniem się "ciekawymi pieśniami i modlitwami". Chociaż może się mylę.

A tak ogólnie to ja nie wierzę w boga. Żadnego. I sądzę, że religie powstały bo:
- ludzie nie potrafili sobie wytłumaczyć wielu zjawisk, które ich otaczały i przypisywali im boską moc
- łatwiej jest żyć w społeczeństwie, które ma jakieś zasady moralne, a łatwiej jest je wprowadzać, kiedy się ludziom wmówi, że jeśli ich nie będą przestrzegać, to czeka ich gniew boży.

Póki co tyle - jeśli masz ochotę podyskutować, to pisz, chociaż nie wiem, czy nie lepiej na priv

Avlime

Nawet teologowie nie mają dowodów na istnienie Boga, ale jaki dowód na jego nieistnienie mają ateiści ?

Re: Wierzę w Boga. A Ty?

Wiatr czuja wszyscy a Boga nie kazdy.

megi1828

To jedyne co mogę zrobić to współczuć tym, którzy nie czują obecności Boga;)

Pogarde czuc na kilometr, ale to dla mnie nie nowosc. Jako jedyne dziecko niewierzace wsrod katolikow traktowane jak odmieniec, jak ktos gorszy skoro matki nie pozwalaly sie swoim dzieciom ze mna bawic bo jestem od szatana (??) i takie tam... pozostawilo pietno na cale zycie.
Lepiej zrobisz jak zaczniesz wspolczuc ciezko chorym umierajacym dzieciom,
psom skopanym, zbitym i pozostawionym na mrozie w sniegu na pewna smierc lub przywiazanym do drzewa badz wrzuconym do kontenera na smieci. Ciekawe kim byli ich wlasciciele skoro w Polsce zyje wiekszosc katolikow? No ale wedlug ksiedza, sama slyszalam w tv " przeciez to tylko pies"

Re: Wierzę w Boga. A Ty?

Wiatr czuja wszyscy a Boga nie kazdy.

megi1828

To jedyne co mogę zrobić to współczuć tym, którzy nie czują obecności Boga;)

Pogarde czuc na kilometr, ale to dla mnie nie nowosc. Jako jedyne dziecko niewierzace wsrod katolikow traktowane jak odmieniec, jak ktos gorszy skoro matki nie pozwalaly sie swoim dzieciom ze mna bawic bo jestem od szatana (??) i takie tam... pozostawilo pietno na cale zycie.
Lepiej zrobisz jak zaczniesz wspolczuc ciezko chorym umierajacym dzieciom,
psom skopanym, zbitym i pozostawionym na mrozie w sniegu na pewna smierc lub przywiazanym do drzewa badz wrzuconym do kontenera na smieci. Ciekawe kim byli ich wlasciciele skoro w Polsce zyje wiekszosc katolikow? No ale wedlug ksiedza, sama slyszalam w tv " przeciez to tylko pies"

megi1828

A czy te trzy rzeczy się wykluczają? Współczucie niewierzącym, zwierzętom i chorym? To czyli Ty megi współczujesz np tylko chorym na raka a reszcie nie? Pogardę czuć od Ciebie, do ludzi wierzących. Ja nikogo nie oceniam, tylko mówię, że współczuję i od razu czuję atak z Twojej strony na moją osobę:] A i nikt nie mówi, że wierzy w księdza tylko w Boga, więc nie wiem czemu przytaczasz słowa nie wiadomo w sumie kogo, bo nie określiłaś tej osoby;) A ksiądz to też człowiek, więc nie każdy musi być idealny:)Dziękuję dobranoc.

„Błogosławieni Ci, którzy nie potrafią kochać, albowiem ich serc złamać się nie da"(Albert Camus)

Sprawdź w sklepie ladymakeup.pl:

Re: Wierzę w Boga. A Ty?

Wiatr czuja wszyscy a Boga nie kazdy.

megi1828

To jedyne co mogę zrobić to współczuć tym, którzy nie czują obecności Boga;)

Pogarde czuc na kilometr, ale to dla mnie nie nowosc. Jako jedyne dziecko niewierzace wsrod katolikow traktowane jak odmieniec, jak ktos gorszy skoro matki nie pozwalaly sie swoim dzieciom ze mna bawic bo jestem od szatana (??) i takie tam... pozostawilo pietno na cale zycie.
Lepiej zrobisz jak zaczniesz wspolczuc ciezko chorym umierajacym dzieciom,
psom skopanym, zbitym i pozostawionym na mrozie w sniegu na pewna smierc lub przywiazanym do drzewa badz wrzuconym do kontenera na smieci. Ciekawe kim byli ich wlasciciele skoro w Polsce zyje wiekszosc katolikow? No ale wedlug ksiedza, sama slyszalam w tv " przeciez to tylko pies"

megi1828

Wybacz Megi, ale ja w tych słowach nie widzę żadnej pogardy i zgadzam się z Klaudusią, niestety, ale chyba ty sama ją tam znajdujesz. Nikt tu nie wyśmiewa się z tego w co kto wierzy. A jeśli chodzi o chore dzieci, czy chore zwierzęta to proszę Cię daj spokój z takimi porównaniami . Ksiądz to nie Bóg, nikt tu nie mówi o wierze w księży ( bo to też ludzie i nikt nie jest doskonały) a o wierze w Boga. Kto jak nie Bóg przez swe przykazania i słowa domaga się pomocy chorym i uciśnionym ? Czy Bóg przywiązuje zwierzęta do drzew i pozostawia je na pewną śmierć ? Nie ! Robią to ludzie którzy nie słuchają Boga i są to zarówno chrześcijanie, ateiści i wyznawcy jeszcze innych religii. Nikt nie chce Ci wmówić, że każdy chrześcijanin jest święty i bez grzechu, a każdy innowierca zły. W twojej wypowiedzi widać jawny gniew na chrześcijan, który w dzieciństwie Cię dyskryminowali ( jak pisałaś) przykro mi z tego powodu, ale bardziej współczuje Ci tego, że nie potrafisz o tym zapomnieć i wybaczyć.

Re: Wierzę w Boga. A Ty?

Wierzę. Całym sercem. I dziękuję mu za talent jakim mnie obdarzył, za możliwość rozwijania go, za dwie zdrowe ręce, głowę na karku, wspaniałych, prawdziwych przyjaciół, jacy mnie otaczają, miłość jaka mnie spotkała i kwitnie we mnie z dnia na dzień, moich rodziców, którzy są przecudownymi osobami, moje rodzeństwo, wśród którego nie znajdę dwóch takich samych charakterów, a każdy z nich daje mi wielkie wsparcie w każdym momencie mojego życia. Wierzę i wiem, że nie zasługuję nawet na połowę szczęścia jakie mam. A dobro, które daje się innym, wraca do nas podwójnie. Uważam, iż nie ma to sensu, bo mam ich miliony, ale potrafię podać przykłady.

SERDECZNIE ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG:http://makeupbyhanexxx.blogspot.com/ORAZ FANPAGE:https://www.facebook.com/makeupbyhanex

Re: Wierzę w Boga. A Ty?

...Lepiej zrobisz jak zaczniesz wspolczuc ciezko chorym umierajacym dzieciom,
psom skopanym, zbitym i pozostawionym na mrozie w sniegu na pewna smierc lub przywiazanym do drzewa badz wrzuconym do kontenera na smieci...

Ja współczuje i modlę się za tych ludzi, którzy krzywdzą swoje dzieci i zwierzęta, za ludzi, którzy cierpią z powodu choroby i też za tych, którzy nie wierzą. Jeśli ktoś nie wierzy czy nie czuje Boga to jego sprawa i nie próbuje narzucać nikomu swojej wiary tak jak to robią jechowi, ani nie odwracam się od takiej osoby.

Ciekawe kim byli ich wlasciciele skoro w Polsce zyje wiekszosc katolikow?
To tylko dane statystyczne, bo coraz więcej ludzi zmienia wiarę albo przestają wierzyć w Boga jak tylko spotka ich jakieś nieszczęście.

No ale wedlug ksiedza, sama slyszalam w tv " przeciez to tylko pies"...

Jest Ksiądz i ksiądz, tak jak lekarz i Lekarz.
Niektórzy idą do zakonu, bo nie wiedzą co robić w życiu, tylko później zapominają jaką funkcję mają pełnić.

Re: Wierzę w Boga. A Ty?

Wierzę. Całym sercem. I dziękuję mu za talent jakim mnie obdarzył, za możliwość rozwijania go, za dwie zdrowe ręce, głowę na karku, wspaniałych, prawdziwych przyjaciół, jacy mnie otaczają, miłość jaka mnie spotkała i kwitnie we mnie z dnia na dzień, moich rodziców, którzy są przecudownymi osobami, moje rodzeństwo, wśród którego nie znajdę dwóch takich samych charakterów, a każdy z nich daje mi wielkie wsparcie w każdym momencie mojego życia. Wierzę i wiem, że nie zasługuję nawet na połowę szczęścia jakie mam. A dobro, które daje się innym, wraca do nas podwójnie. Uważam, iż nie ma to sensu, bo mam ich miliony, ale potrafię podać przykłady.

HaneXxX

Fajnie to ujęłaś tak szczerze.

Re: Wierzę w Boga. A Ty?


Wybacz Megi, ale ja w tych słowach nie widzę żadnej pogardy i zgadzam się z Klaudusią, niestety, ale chyba ty sama ją tam znajdujesz.

Andrea

Odwroc sytuacje, ktos mowi, ze wierzy w Boga a ja na to " wiesz, wspolczuje Ci calym sercem" albo "no to wypada mi Ci tylko wspolczuc" i co Ty na to? Jak sie czujesz w tym momencie?

Nikt tu nie wyśmiewa się z tego w co kto wierzy. A jeśli chodzi o chore dzieci, czy chore zwierzęta to proszę Cię daj spokój z takimi porównaniami . Ksiądz to nie Bóg, nikt tu nie mówi o wierze w księży ( bo to też ludzie i nikt nie jest doskonały) a o wierze w Boga. Kto jak nie Bóg przez swe przykazania i słowa domaga się pomocy chorym i uciśnionym ? Czy Bóg przywiązuje zwierzęta do drzew i pozostawia je na pewną śmierć ? Nie ! Robią to ludzie którzy nie słuchają Boga i są to zarówno chrześcijanie, ateiści i wyznawcy jeszcze innych religii. Nikt nie chce Ci wmówić, że każdy chrześcijanin jest święty i bez grzechu, a każdy innowierca zły.

Andrea

Wytlumacz mi jak to jest, ze wszystko co na tym swiecie jest dobre to zasluga Boga " dzieki Ci Panie Boze za to i za tamto" ale jak juz dzieje sie cos zlego wtedy to juz nie za przyczyna Boga, wtedy to sie mowi, ze Bog dal ludziom wolna wole. Jakos to do mnie nie przemawia. A ksiadz? W koncu to ksiadz uczy religii dzieci od najmlodszych lat i moze gdyby uczyl, ze ten swiat stworzony jest rowniez dla zwierzat a nie TYLKO DLA LUDZI! Gdyby Kosciol to glosil to moze ludzie nie wyrzadzaliby zwierzetom takich krzywd.

W twojej wypowiedzi widać jawny gniew na chrześcijan, który w dzieciństwie Cię dyskryminowali ( jak pisałaś) przykro mi z tego powodu, ale bardziej współczuje Ci tego, że nie potrafisz o tym zapomnieć i wybaczyć.

Andrea

Bzdury wypisujesz. Tu nie chodzi o niewybaczenie, zyje ponad 20 lat w tolerancyjnym kraju i nie zadreczam sie wspomnieniami, juz dawno o wszystkim zapomnialam, mam lepsze kontakty z moimi polskimi przyjaciolmi i znajomymi z Polski niz z Holandii. Mam swoje zycie i swoje zainteresowania. ALE wlasnie takie sytuacje jak ta podnosza mi cisnienie i przypominaja o latach dziecinstwa. Katolicy jednak uwazaja ze ich wiara jest najlepsza i najwazniejsza bo skad niby to wspolczucie?? Wspolczucie nade mna? Ze co? Ja mam swoja wiare i swoja religie i naprawde wszystko mi jedno kto w co wierzy, tylko niech inni toleruja tez moja wiare zamiast okazywac rzekome " wspolczucie " bo te nie bylo mile.

Re: Wierzę w Boga. A Ty?

Megi może nie doczytałaś... Nie współczuję Ci, że nie wierzysz w Boga, tylko, że nie czujesz Jego obecności;) Bóg kocha wszystkich, Ciebie też. Możesz mówić, krzyczeć, że Go nie ma, czy że w Niego nie wierzysz a On i tak jest i Ci to wybacza. Nie krytykuj kogoś, że Twoim zdaniem krytykuje niewierzących, jeżeli sama krytykujesz katolików. Jak dobrze zauważyłaś każdy ma wolną wolę i wierzy w to co chce. Ale w Twojej wypowiedzi aż roi się od potępiania katolików. Nie wiem może masz jakieś złe wspomnienia z tym związane. Ale pamiętaj, że nie każdy jest taki sam i pisząc takie rzeczy, uogólniając, że jedna osoba ( katolik) która zrobiła coś złego to jak wszyscy katolicy. To jest po prostu śmieszne... I to Ty krzywdzisz wierzących swoimi wypowiedziami, pisząc takie bzdury, że to tylko katolicy biją i porzucają swoje zwierzęta.

„Błogosławieni Ci, którzy nie potrafią kochać, albowiem ich serc złamać się nie da"(Albert Camus)

Re: Wierzę w Boga. A Ty?

.

Ja współczuje i modlę się za tych ludzi, którzy krzywdzą swoje dzieci i zwierzęta, za ludzi, którzy cierpią z powodu choroby i też za tych, którzy nie wierzą. Jeśli ktoś nie wierzy czy nie czuje Boga to jego sprawa i nie próbuje narzucać nikomu swojej wiary tak jak to robią jechowi, ani nie odwracam się od takiej osoby.

RedBlush

Dokladnie mysle tak samo jak Ty. Mimo, ze nie podoba mi sie u Swiadkow Jehowy to, ze zabraniaja transfuzji krwi i predzej dadza dziecku umrzec niz udziela mu pomocy to nie odsuwam sie od nich. Moi dawni sasiedzi zostali w ktoryms momencie Swiadkami Jehowy ale moj stosunek do nich przez to sie nie zmienil. Ja jakos specjalnie nie odczulam z ich strony narzucania swojej wiary. Jesli ktores z nich zaczynalo temat grzecznie mowilam, ze nie chce rozmawiac na ten temat bo nie jestem zainteresowana.
Jedni sie modla do Boga za innych a drudzy medytuja i wysylaja milosc i swiatlo dla swiata i niech kazdy sobie wierzy lub nie wierzy w co chce.