Sypki puder matujący własnej roboty

  • 2011-10-07, o 22:01
  • 46
  • 27 907
  • 27
  • 37

Sypki puder matujący własnej roboty

Wszystko zaczęło się od przygody z zieloną glinką w celu poprawy stanu mojej przetłuszczającej się skóry (choruję na ŁZS dlatego pielęgnacja cery jest bardzo ważna). Miały być maseczki. Ale natknęłam się gdzieś w sieci na pudry z glinek i temat pociągnął się dalej. Zaczęłam szperać i okazało się, że do matowienia zamiast zwykłych pudrów można używać owych glinek, zasypek dla dzieci (np. Alantan, BabyDrem), skrobi (mąki) ziemniaczanej czy mieszanin tychże składników. Puder ryżowy podobno również jest świetny.
Na razie jestem w fazie początkującej (bo dużo jeszcze kombinuję, sprawdzam) więc nie chce za dużo mówić ale jestem zadowolona bo do tej pory nic nie było w stanie zmatowić mojej skóry na dłużej niż 2 godziny.
Jestem ciekawa czy któraś z Was miała przygodę z kombinowaniem na puder matujący

Re: Sypki puder matujący własnej roboty

gdzieś tam wyczytałam,ze pudry sypkie skladaja sie m:in:z maki ziemniaczanej z różnymi chemicznymi dodatkami...przerobilam wiele ,wiele pudrów sypkich matujacych i powiem tak.dokladnie tak jak u Ciebie Lily,nic nie bylo w stanie zmatowic mej twarzy na pare godzin ,nie myslac nawet o calym dniu. oodkad zaczelam stosowac filtry (ktore sie sie swieca jak .... musialam czyms dobrze zmatwoic ..))i czytalam o skrobii wlasnie...trzymam ja w pojemniczku po kremie i uzywam pędzla..a efekt????superrr...nawet latem w 30 pare stopniowe upaly (((zdarzaly sie takie dni tutaj))) moja twarz wogoóle sie nie swiecila...wystarczy odrobina na pedzel ,zeby nie wygladac jak gejsza, a efekt utrzymuje sie u mnie caly dzien.

Re: Sypki puder matujący własnej roboty

Mówisz o skrobi ziemniaczanej ? Stosuję ją od wczoraj i drobinki ogólnie są spore dlatego aplikacja nie jest bajeczna. Nakładam dużym pędzlem. Może jakieś rady co do aplikacji tego cuda na skórę ? Dzisiaj od 5 godzin twarz mi się nie świeci. Jestem w szoku, zwłaszcza że kiedyś wydawałam krocie na naprawdę drogie pudry które rzekomo miały matować skórę.

Re: Sypki puder matujący własnej roboty

A jak uzywac czymCZYM NAJLEPIEJ NAKLADAC MAKE ZIEMNIACZANA ? jakie triki trzeba stosowac zeby nie wygladac jak gejsza -tylko zeby efekt nalozenia maki ziemniaczeanej byl bardzo naturalny?

Mi do tej pory pomaga puder naturalny sypki DR.Hauschka ,ale troche drogi milam tez prasowany z tej seri ,ale o niebo wole ten sypki wiekzsy bardziej wydajny ,bardziej naturalnie wyglada na twarzy nie wchodzi nie wbija sie w niedoskonalosci -jeszcze bardziej je uwydaczniajac ,jak to wiele pudrow robi....

Doskonalosc jest nudna !! KOBIETA ZMIENNA JEST!!-raz kolor wlosow blond,nastepnym razem czerwony[color=#FF00BF:2k8gkssj]DODAJMY ZYCIU KOLORU!![/b][/color:2k8gkssj]DODAJMY ZYCIU KOLORU![/color][/color]!!

Re: Sypki puder matujący własnej roboty

hm...moja skrobia jest tak drobniutko zmielona ,ze wogole nie ma drobinek..nakladam pedzlem ...nabieram odrobinke mąki i jak jest na pędzlu za biało to otrzepuje troszke z pędzla o nakretkę od pojemniczka i nakładam...kwestia wprawy....teraz to juz wiem ile nabierac...plusem jest jeszcze to,,ze jak jest za ciemny podkład to matując to skrobią,wogóle nie widać,żeby buzia sie odznacvzala ciemniejszym podkładem...najlepiej jest nakladac pędzlem takim jak do zwyklego pudru sypkiego,,ja trzymamm mój pędzel w pionie i doslownie doslownie milimetr zamaczam w mące...a efekt,tak jak wspomnialam przy upale caly dzien ,bez poprawek..skóra mnie sie troche zmienila..kiedys bardzo tłusta,,teraz raczej podchodzi pod normalną....

Sprawdź w sklepie ladymakeup.pl:

Re: Sypki puder matujący własnej roboty

Na razie dam sobie spokój z mąką ziemniaczaną bo drobinki są tak wielkie, że widać je na brwiach, włosach no i na skórze (!). Drobinki duże więc ciężko jakoś sensownie oprószyć twarz, dlatego mam wrażenie jakby mąka ważyła mi się na twarzy. A szkoda bo to fajna i tania alternatywa. Na pewno nie wrócę do tradycyjnych pudrów, tym bardziej tych w kamieniu. Dlatego teraz czaję się na skrobię kukurydzianą i puder ryżowy bo są silnie pochłaniające sebum. Ciężko to dostać gdzieś w sklepie więc chyba zostaje mi zamówienie on-line

Re: Sypki puder matujący własnej roboty

podobno puder ryzowy to tez swietna sprawa a w swojej ofercie ma go również Kryolan--skoro,widac Tobie drobinki na skórze,tzn,ze za duzo nałożyłaś bo skrobia nałożona w odpowiedniej ilości jest na skórze niewidoczna.

Re: Sypki puder matujący własnej roboty

Z nakładaniem nie mam problemu, hehe. Serio, te drobinki są takie spore, dlatego sprawiają wrażenie ciężkich i posklejanych, wręcz mokrych. Jest to zupełnie inna konsystencja, że tak to nazwę, niż jakiejkolwiek innej rzeczy której używałam do pudrowania
Kryolan mnie właśnie zaciekawił, a dokładnie to poniżej. Jestem ciekawa jaki ma skład

https://lh4.googleusercontent.com/-ZWR0_2Jd5Z8/TpIszHfJ3WI/AAAAAAAABTA/JwwHHCZLFMw/s567/kryolan_transparent_puder_a.jpg

Re: Sypki puder matujący własnej roboty

skrobia ziemniaczana bądź mąka ziemniaczana to super rzecz. Bardzo często do niej wracam. Nakładam na pędzel zawsze mniej, tylko na czubek bo wole dołożyć niż za dużo nałożyć. Kiedyś też zmieszałam ją z pudrem sypkim. Dostałam w sklepie za zrobienie jakiś większych zakupów ale okazało się, że strasznie ciemniał po jakimś czasie. Dosypałam skrobi i cieszyłam się przez długi czas pudrem sypkim polecam ale z umiarem.

Re: Sypki puder matujący własnej roboty

Też kiedyś używałąm mąki lub skrobi ziemniaczanej jako pudru, bo nie mogłam trafić na nic fajniejszego. Jednak z mąką czy też skrobią nakładając ją na twarz trzeba bardzo uważać bo szybko i łatwo można przedobrzyć :) Jeśli chodzi o mąkę ziemniaczaną ja jestem jak najbardziej na tak.. ale z umiarem! :)

Re: Sypki puder matujący własnej roboty

Jeszcze nie używałam mąki lub skrobi jako pudru, ale po tych zachwalających komentarzach chyba czas spróbować tego sposobu.