Nie kupię więcej...(nie jest dla mnie)

  • 2011-04-07, o 13:10
  • 42
  • 6 597
  • 26
  • 40

Nie kupię więcej...(nie jest dla mnie)

Tak sobie pomyslałam, że może też warto sie troszke "poostrzegać":)? Co według Was jest bublem, rzeczą, która została eksmitowana z kosmetyczki, łazienki, torebki i juz tam nie wróci? Opiszcie też, czy jest po prostu do niczego, czy jedynie nie pasuje Wam, a u innych sprawdza się świetnie- i dlaczego.

Ja mam kilka takich typów:
- podkład Miss sporty Light Energy- opis producenta- szafiry, perły, rozświetlenie, wygładzenie, minerały, koktail witamin, nawilżenie, energetyzowanie, oddychanie, brak objawów zmęczenia, naturalność; według mnie- krem nawilżający z dodatkiem cielistej mąki:) nie stapia się ze skórą:(
kupiłam go, bo puder prasowany, matujący mimo fatalnego opakowania- był po prostu dla mnie rewelacyjny

http://kolorowypieprz.blogspot.com - zapraszam na mojego bloga:)

Re: Nie kupię więcej...(nie jest dla mnie)

Nie kupię więcej czarnej kredki z Miss sporty bo się strasznie rozmazuje zaraz po nałożeniu:( ale za to kolor jest intensywnie czarny. I podkładu Anti Acne z Under twenty (dr Irena Eris)- strasznie się rozprowadza, błyszczy a nie powinien.

Życie jest piękne o ile ma się z kim je dzielić...

Re: Nie kupię więcej...(nie jest dla mnie)

nie kupię więcej tuszu do rzęs miss sporty xxlong wodoodpornego- ma konsystencję troszkę gestsza niz woda, nawet po miesiącu i dwóch, wydłuża bardzo ale nie umiem nim rozczesać rzęs:(

nie kupie wiecej bazy pod podkład soraya- bardzo zatyka pory:( po 2 dniach mam kaszke na twarzy:(
ani podkładu scenicznego soraya- to bardzo gęsty kamuflaż:/ owszem, ma byc silnie kryjący- no ale nie wiem kto ma aż tyle do ukrycia:)

http://kolorowypieprz.blogspot.com - zapraszam na mojego bloga:)

Sprawdź w sklepie ladymakeup.pl:

Re: Nie kupię więcej...(nie jest dla mnie)

kredki do oczu Mary Key-niemiłosiernie się rozmazuje,
tuszu Maybelline- Volume colosal-robi grudki
różu do policzków Virtual-tworzy mi smugi i nie mogę go poprawić

Re: Nie kupię więcej...(nie jest dla mnie)

poczwórnego korektora KOBO (na początku było ok), ponieważ
- starczy mi na całe życie
- nie umiem z nim pracować:( na mojej buzi zachowuje się jak krem nivea, pod podkład, na podkład- nic
- różowy i bialy pod oczy- rozświetla, ale zostaje w zagłebieniach

http://kolorowypieprz.blogspot.com - zapraszam na mojego bloga:)

Re: Nie kupię więcej...(nie jest dla mnie)

najlepiej kupować korektory cienie osobno a nie kilka kolorów na raz bo z reguly tylko jeden będzie mam naprawde pasował

Re: Nie kupię więcej...(nie jest dla mnie)

tuszu 2000 calories, czytałam dobre opinie, ale on tylko skleił mi rzęsy

Re: Nie kupię więcej...(nie jest dla mnie)

Tuszu wodoodpornego Avon big & daring. To najgorszy tusz jaki używałam :(

Re: Nie kupię więcej...(nie jest dla mnie)

Nie polecam tuszy z Miss Sporty, pudru ani cieni. Tusze u mnie nie robiły nic z rzęsami. Puder, chyba matujący? w niebieskim opakowaniu, po chwili robił pomarańczkę na twarzy. Natomiast cienie koszmarnie się osypują i znikają z powiek.

Re: Nie kupię więcej...(nie jest dla mnie)

Odżywki do rzęs z Regenerum, bo zamiast zyskać to straciłam rzesy, kredki do oczu z Golden Rose - strasznie się rozmazuje, podkładu z eveline tylko nie pamiętam już nazwy, buzia mi po nim strasznie świeciła a i kolor był okropny. Oj dużo bym jeszcze znalazła pewnie

Re: Nie kupię więcej...(nie jest dla mnie)

Cieni z Peggy Sage, strasznie się osypują i kiepsko z pigmentacją