Nasze zwierzaki :>

  • 2011-10-25, o 02:37
  • 152
  • 32 556
  • 44
  • 61

Nasze zwierzaki :>

Wrzucajmy tutaj fotki naszych futrzaków. No może nie tylko futrzaków, jak ktoś ma rybki, to też mile widziane
Na pierwszy ogień pójdą moje słodziaki.

Chomiczka, nazywa się Kiełbaska, ma rok i 9 miesięcy i niestety już jest bardzo chora:

http://dl.dropbox.com/u/13641988/kielbaska.PNG
http://dl.dropbox.com/u/13641988/kie%C5%82baska.jpg
http://dl.dropbox.com/u/13641988/kddds.jpg
http://dl.dropbox.com/u/13641988/%28e%29SP_A0034.jpg

Mój kot, od zawsze nazywał się Kot, ale od jakiegoś czasu ma ksywkę Killer. Ma 6 lat i jest u nas od urodzenia, bo kotka nam się okociła, a potem gdzieś zaginęła w akcji:
http://dl.dropbox.com/u/13641988/M%C5%82ody_03.jpg
http://dl.dropbox.com/u/13641988/M%C5%82ody_05.jpg
http://dl.dropbox.com/u/13641988/S7003162.PNG

Mój piesek Reksio aka Drewniak, nie wiem ile ma lat, ale i tak go nie lubię xD:
http://dl.dropbox.com/u/13641988/S7000221.jpg

Oraz moje myszoskoczki Koparka i Piszczałka. Koparka ma niecałe 5 miesięcy, Piszczałka niecałe 3 miesiące:

http://dl.dropbox.com/u/13641988/dszdfsa.PNG
http://dl.dropbox.com/u/13641988/S7003448.JPG
http://dl.dropbox.com/u/13641988/S7003449.JPG
http://dl.dropbox.com/u/13641988/S7003451.JPG
http://dl.dropbox.com/u/13641988/S7003452.JPG
http://dl.dropbox.com/u/13641988/S7003453.JPG
http://dl.dropbox.com/u/13641988/1.jpg
http://dl.dropbox.com/u/13641988/2.jpg

I kilka filmików:
http://www.youtube.com/watch?v=nm-OnYbssew
http://www.youtube.com/watch?v=6lDOKLopkfE
http://www.youtube.com/watch?v=A9rgIzUt6wg
http://www.youtube.com/watch?v=m1pRRHRxstA
http://www.youtube.com/watch?v=IC9oHM4Q8hE
http://www.youtube.com/watch?v=jMcYo7C1Yss

KLIK - Zaadoptuj wirtualnego gryzonia i odmóżdżaj się ze mną xD http://www.thielusia.deviantart.com/gallery <- moje prace, zapraszam

Re: Nasze zwierzaki :&gt;

Moja mordeczka po raz kolejny:
http://dl.dropbox.com/u/13641988/wesolychomik.jpg
http://dl.dropbox.com/u/13641988/S7003487.PNG
http://dl.dropbox.com/u/13641988/S7003492.PNG

KLIK - Zaadoptuj wirtualnego gryzonia i odmóżdżaj się ze mną xD http://www.thielusia.deviantart.com/gallery <- moje prace, zapraszam

Re: Nasze zwierzaki :&gt;

hehe co za zwierzyniec, psiaka masz słodkiego i nie wiem czemu go nie lubisz :/ Ja psy uwielbiam. przez mój dom przewinęło się duuuuużo zwierzaków. Począwszy od kotów, psów, świnek morskich itp. Teraz mam tylko 1 pieska i 1 rybkę. Piesek kundelek, ale kochaniutki:) a rybka nie ma imienia aaaa i żyje tylko ta na górze. Jakość zdj nie za fajna bo to stare foty robione kiedyś tam przypadkiem komórką (a teraz nie chce mi się biegać za zwierzakami i pstrykać im zdjęcia )

Re: Nasze zwierzaki :&gt;

Czemu nie lubie mojego psa? Bo ogólnie nie lubię psów Jak miałam około roku, to pies dziadka chciał mnie zjeść i gdyby nie moja mama, która w ostatniej chwili zauważyła, co się dzieje i psa odciągnęła, to by mnie tu nie było albo miałabym oszpeconą twarz. A co najdziwniejsze pomimo, że miałam tylko rok, do dziś pamiętam rozwartą paszczę psa centymetry przed moją twarzą. Nic więcej nie pamiętam. Ale tej paszczy nigdy nie zapomnę. Chyba mam uraz Nie wiem.

Rybki słodkie. Też takie miałam. Też trzymałam w kuli Dopóki się nie dowiedziałam, że ryby w kuli się męczą. Niestety moje rybki szybko chorowały i zdychały. Nie wiem, czemu ;/ Miałam ich chyba z 10 i żadna nie przeżyła dłużej niż 2-3 miesiące. A i chyba ze dwie mi wyskoczyły na bliskie spotkanie z podłogą bez dywanu
A próbowałaś im podstawiać lusterko obok kuli? :> Fajnie wtedy płetwy napinają

KLIK - Zaadoptuj wirtualnego gryzonia i odmóżdżaj się ze mną xD http://www.thielusia.deviantart.com/gallery <- moje prace, zapraszam

Re: Nasze zwierzaki :&gt;

Czemu nie lubie mojego psa? Bo ogólnie nie lubię psów Jak miałam około roku, to pies dziadka chciał mnie zjeść i gdyby nie moja mama, która w ostatniej chwili zauważyła, co się dzieje i psa odciągnęła, to by mnie tu nie było albo miałabym oszpeconą twarz. A co najdziwniejsze pomimo, że miałam tylko rok, do dziś pamiętam rozwartą paszczę psa centymetry przed moją twarzą. Nic więcej nie pamiętam. Ale tej paszczy nigdy nie zapomnę. Chyba mam uraz Nie wiem.

Rybki słodkie. Też takie miałam. Też trzymałam w kuli Dopóki się nie dowiedziałam, że ryby w kuli się męczą. Niestety moje rybki szybko chorowały i zdychały. Nie wiem, czemu ;/ Miałam ich chyba z 10 i żadna nie przeżyła dłużej niż 2-3 miesiące. A i chyba ze dwie mi wyskoczyły na bliskie spotkanie z podłogą bez dywanu
A próbowałaś im podstawiać lusterko obok kuli? :> Fajnie wtedy płetwy napinają

Caenthe

Na studiach brakowało mi jakiegoś zwierzaka, więc rybki w takim układzie były najlepsze i nie przeszkadzały innym lokatorkom Ale oczywiście dopiero po kupnie zaczęłam zbierać trochę informacji o rybach i doczytałam, że niestety nieźle je męczę w tej kuli. No ale tego hobby nie rozwijam więc rybka nadal sobie żyje już 3 lata w kuli i chyba jakoś się przyzwyczaiła do tych ekstremalnych warunków . Minusem jest też to, że dostosowując się do tak ograniczonej powierzchni, rybka w ogóle nie rośnie :/

Ehh to teraz twoja awersja do psa jest już zrozumiana. Dobrze, że wszystko skończyło się szczęśliwie.

Re: Nasze zwierzaki :&gt;

No to ładnie jak 3 lata żyje. Moje niestety szybko zdychały ;/ Moze dlatego ze byłam dzieciakiem i nie bardzo wiedziałam co one potrzebują tak naprawdę.

KLIK - Zaadoptuj wirtualnego gryzonia i odmóżdżaj się ze mną xD http://www.thielusia.deviantart.com/gallery <- moje prace, zapraszam

Re: Nasze zwierzaki :&gt;

Szczerze mówiąc to ja też wielkiej wiedzy nie mam co do rybek. Heh pewnie znawcy stwierdziliby, że się nad nią znęcam. Wody nie zmieniam regularnie (tylko jak zobaczę, że jej stan jest tragiczny) no i karmię rybkę co parę dni, bo po codziennym dokarmianiu pływała mi brzuchem do góry :/. Ale z tego wszystkiego wole jednak zwierzaki bardziej "komunikatywne" niż ryby.

Re: Nasze zwierzaki :&gt;

Hehe. Może moje zdychały bo je karmiłam 3x na dzień hmm... A z tego co wiem, to wody zbyt często nie powinno sie zmieniać bo ryba sie przyzwyczaja do tej co ma i od częstych zmian tez choruje. Tak samo gryzonie od częstych zmian ściółki. Zawsze trzeba zostawic trochę starej wody/ściółki, żeby sie zwierzak nie stresował. No ja tez zdecydowanie wole futrzaki, bo ryby nie pogłaskam i nie przytule
Przez moj dom sie przewinęły nawet kraby, żółwie, patyczaki, ślimaki, żaby. W sumie kraby też są fajne, szczególnie tęczowe, wyglądają jak takie większe kolorowe pająki, ale nie są takie ohydne.

KLIK - Zaadoptuj wirtualnego gryzonia i odmóżdżaj się ze mną xD http://www.thielusia.deviantart.com/gallery <- moje prace, zapraszam

Sprawdź w sklepie ladymakeup.pl:

Re: Nasze zwierzaki :&gt;

Hehe. Może moje zdychały bo je karmiłam 3x na dzień hmm... A z tego co wiem, to wody zbyt często nie powinno sie zmieniać bo ryba sie przyzwyczaja do tej co ma i od częstych zmian tez choruje. Tak samo gryzonie od częstych zmian ściółki. Zawsze trzeba zostawic trochę starej wody/ściółki, żeby sie zwierzak nie stresował. No ja tez zdecydowanie wole futrzaki, bo ryby nie pogłaskam i nie przytule
Przez moj dom sie przewinęły nawet kraby, żółwie, patyczaki, ślimaki, żaby. W sumie kraby też są fajne, szczególnie tęczowe, wyglądają jak takie większe kolorowe pająki, ale nie są takie ohydne.

Caenthe

ooo to dużo tych zwierzaków miałaś. Mnie zawsze ciągnęło w stronę futrzako-przytulaków A wszystko co przypomina pająki nie przekroczyłoby progu mojego domu hehehe. Chociaż kiedyś chciałam szczura ale mama się nie zgodziła

Re: Nasze zwierzaki :&gt;

no ja tez bym pająka nie chciała ;p starcza mi te na strychu, jak jednego tam zobacze to juz na strych przez tydzień nie wejde ;p Mój kolega ma pająka i az mnie wzdryga na samą myśl, bleeee

KLIK - Zaadoptuj wirtualnego gryzonia i odmóżdżaj się ze mną xD http://www.thielusia.deviantart.com/gallery <- moje prace, zapraszam

Re: Nasze zwierzaki :&gt;

no ja tez bym pająka nie chciała ;p starcza mi te na strychu, jak jednego tam zobacze to juz na strych przez tydzień nie wejde ;p Mój kolega ma pająka i az mnie wzdryga na samą myśl, bleeee

Caenthe

Heh to jedynie zwierzaki jakich nie toleruję i panicznie się ich boję. Chociaż coś mi się wydaje, że bardziej przerażają mnie te domowe pająki z cienkimi nóżkami niż te grubaśne tarantule