Makijaż mnie trochę krępuje

  • 2015-10-06, o 20:40
  • 76
  • 11 213
  • 49
  • 70

Makijaż mnie trochę krępuje

Cześć, chciałam się was zapytać czy także macie tak, że bardzo lubicie się malować, lubicie efekt makijażu, ale czujecie się w nim trochhę sztucznie. Ja tak mam. Na co dzien używam co prawda tuszu i kamuflażu pod oczy bo mam niestety cienie, a wręcz sińce, ale w pełnym makijażu czuję się jakoś nie komfortowo, a bez makijażu w ogóle czuję się jak kupa totalna. Czy was też krępuje noszenie full makijażu na co dzień?

Re: Makijaż mnie trochę krępuje

Tak miałam tak, jako że dopiero zaczynam. Malować się lubiłam jednak w nim czułam się jak Na pewno dobrze robią na taką "nieśmiałość " komplementy o ładnym makijażu I stopniowe wprowadzanie elementów, a nie na "hurra!" ;)

Re: Makijaż mnie trochę krępuje

Mnie absolutnie nie. To czego ja nie mogę znieść to widok zaniedbanej kobiety. I tutaj wcale nie chodzi o makijaż, tylko raczej o higienę. Jak widzę kogoś z tłustymi włosami, brudnymi paznokciami to mnie coś trzaska.

Wracając do tematu to też mam fioletowe cienie pod oczami i one pięknie kwitną kiedy jestem niewyspana. Na szczęście są one w nie pod całym okiem tylko w wewn, części i norm korektor mi wystarcza.

Mnie nigdy makijaż nie krępował. Ważne, by nasze kosmetyki nam służyły i nie były za cieżkie. Bo czasem właśnie wtedy możemy mieć uczucie ciężkości i sztuczności. Dlatego nie stosuję osobiście cieżkich kryjących podkładów.  

Re: Makijaż mnie trochę krępuje

Bardzo poprawia się moje samopoczucie, gdy mam makijaż. Jednak przez to, że w moim mieście nie ma zbyt wielu pomalowanych kobiet to kiedy mam mocniejsze oko mimo, że je uwielbiam to czuję się skrępowana. Staram się z tym walczyć, bo mi ma się podobać, a nie innym ;)

Re: Makijaż mnie trochę krępuje

Cześć, chciałam się was zapytać czy także macie tak, że bardzo lubicie się malować, lubicie efekt makijażu, ale czujecie się w nim trochhę sztucznie. Ja tak mam. Na co dzien używam co prawda tuszu i kamuflażu pod oczy bo mam niestety cienie, a wręcz sińce, ale w pełnym makijażu czuję się jakoś nie komfortowo, a bez makijażu w ogóle czuję się jak kupa totalna. Czy was też krępuje noszenie full makijażu na co dzień?

2015-10-06 20:40:29 autor moco

 

Może po prostu nie jest przyzwyczajona do swojego widoku w pełnym makijażu...ale używanie samego tuszu i korektora wystarczająco poprawia wygląd więc jeśli nie czujesz się komfortowo to po bo na siłę robić pełny makijaż ;)

 

jeśli chodzi o mnie to  bardzo lubię u siebie pełny makijaż na twarzy, ale niestety nie zawsze mam czas taki sobie zrobić ;)

Re: Makijaż mnie trochę krępuje

nie każdy lubi pełny makijaż, ja od jakiegoś czasu zaczynam bawić się makijażem i powiem wam że teraz czuję się jakoś nieswojo nie mając go na sobie ;)

Re: Makijaż mnie trochę krępuje

Jak uzyję korektora i lekkiego podkładu z rozświetlaczem to nawet nie czuję, że coś mam na twarzy. Przy takim makijażu nie ma mowy o jakichś krępacjach ;)

Re: Makijaż mnie trochę krępuje

Ja maluję się różnie, czasem mniej, czasem więcej, często też nie mam ani grama makijażu i w żadnej wersji nie czuję się jakoś specjalnie super ani też bardzo źle :)

Re: Makijaż mnie trochę krępuje

to jaki ty masz makijaz ze cię krępuje ?

Sprawdź w sklepie ladymakeup.pl:

Re: Makijaż mnie trochę krępuje

to jaki ty masz makijaz ze cię krępuje ?

2015-10-07 22:01:03 autor MałgosiaGosia

jeśli jesto to tylko podkład rozświetlający, korektor i tusz to ok, ale jak mam to przypudrować i dodać róż i ew. cienie do powiek to dla mnie za dużo

Re: Makijaż mnie trochę krępuje

Trzeba się powoli przełamywać