Ciucholandy, szmateksy, lumpeksy

  • 2011-08-11, o 13:51
  • 132
  • 40 903
  • 71
  • 83

Re: Ciucholandy, szmateksy, lumpeksy

Ja chodzę do lumpeksów raz na miesiąc (i to nie zawsze) jednak nic ciekawego tam nie znajduję a jeżeli już to cena za wysoka jak za używany ciuch! ;/

KamiluŚkaa

cena za używany ciuch faktycznie powinna byc adekwatna ,bo to w końcu uzywane..w moim sklepiku ,torebki oryginalne maja po 15 euro..ale ostatnio nadziałam sie na super czerwoną ,skórzaną torebeczkę za 50 euro...az sie usmiałam ,bo zauwazyłam "malutki szczegół"..otóż nazwa dolce & gabbana miała poprzestawiane litery do tego stopnia,że w myślach składałam,domyslalam sie ,ze to o te marke chodzi hehe..ale na 1 rzut oka dolce & gabbana.oczywiście po mojej interwencji ,cena spadła do 4 euro hehhehe...

heheh! ;D

Re: Ciucholandy, szmateksy, lumpeksy

Ja chodzę do lumpeksów raz na miesiąc (i to nie zawsze) jednak nic ciekawego tam nie znajduję a jeżeli już to cena za wysoka jak za używany ciuch! ;/

KamiluŚkaa

cena za używany ciuch faktycznie powinna byc adekwatna ,bo to w końcu uzywane..w moim sklepiku ,torebki oryginalne maja po 15 euro..ale ostatnio nadziałam sie na super czerwoną ,skórzaną torebeczkę za 50 euro...az sie usmiałam ,bo zauwazyłam "malutki szczegół"..otóż nazwa dolce & gabbana miała poprzestawiane litery do tego stopnia,że w myślach składałam,domyslalam sie ,ze to o te marke chodzi hehe..ale na 1 rzut oka dolce & gabbana.oczywiście po mojej interwencji ,cena spadła do 4 euro hehhehe...

Szukali naiwnej osoby a może sami nie dostrzegli tego 4 euro to i tak dużo jak za podróbkę w lumpeksie

http://www.e-Ciucholand.com - Wyszukana Odzież Używana

Re: Ciucholandy, szmateksy, lumpeksy

Ja chodzę do lumpeksów raz na miesiąc (i to nie zawsze) jednak nic ciekawego tam nie znajduję a jeżeli już to cena za wysoka jak za używany ciuch! ;/

KamiluŚkaa

cena za używany ciuch faktycznie powinna byc adekwatna ,bo to w końcu uzywane..w moim sklepiku ,torebki oryginalne maja po 15 euro..ale ostatnio nadziałam sie na super czerwoną ,skórzaną torebeczkę za 50 euro...az sie usmiałam ,bo zauwazyłam "malutki szczegół"..otóż nazwa dolce & gabbana miała poprzestawiane litery do tego stopnia,że w myślach składałam,domyslalam sie ,ze to o te marke chodzi hehe..ale na 1 rzut oka dolce & gabbana.oczywiście po mojej interwencji ,cena spadła do 4 euro hehhehe...

Szukali naiwnej osoby a może sami nie dostrzegli tego 4 euro to i tak dużo jak za podróbkę w lumpeksie

e-Ciucholand.com

wydaje mi sie ,ze nie dostrzegli tego.. wiesz,dla Ciebie to duzo,dla kogos innego juz nie.. ..i tu juz nie chodzi o podróbki...bo nawet ,jeżeli torebka jest podróbką ,jest świetnie wykończona,ogólnie jest z dobrej jakościowo skóry ,czy innego dobrego materiału,to 4 euro to taniocha i warto ja kupić,a nie patrzeć czy firmówka czy nie.... ..dla mnie wazny jest materiał,jego jakość..przewaznie ,jak patrze na jakis ciuch ,to najpierw zwracam uwage na to z jakiego materiału jest uszyty..100% bawełny nie lubie ,zwłaszcza czarnej ,bo szybko obłazi :"kłakami" i nie kupiłabym nawet jakby to był t-shirt nike,czy adidasa...co do torebek ,to patrze ,czy jest ładnie zakonczona,wykonczona,czy zamek nie wystaje,czy ma jakieś wszyte bajery (dodatkowe kieszonki np)..od razu poznać ,czy np torebka jest na "kilka razy",czy na dobrych parę m-cy ,kilka lat..u mnie w "lumpiku" ceny są droższe ,nie ze względu,ze cos jest oryginalne ,ale ze względu na jakość..bo bywaja przypadki,że widze cos oryginalnego za totalny bezcen ,ale niestety jakość daje wiele do zyczenia.. wiele razy natknęłąm sie na to,ze dopiero w domu zauwazyłam ,przy obcinaniu metek przy szyi i po bokach od wewnątrz,że mam cos oryginalnego. także myślę ,że nie warto patrzeć na firmę a na jakość..a jeszcze lepiej jak te obydwie sprawy idą ze soba w parze w dodatku za pare groszy...

Re: Ciucholandy, szmateksy, lumpeksy

jeszcze nigdy nie byłam w sklepach tego typu:)

http://kolorowypieprz.blogspot.com - zapraszam na mojego bloga:)

Re: Ciucholandy, szmateksy, lumpeksy

Do ciucholandii nie chodzę z własnej woli,bo nie lubię przebierać w ciuchach. Jak już to mnie ktoś tam wiecznie zaciągnie. Przerzucę parę rzeczy i zaczynam się nudzić,a jak się nudzę, to marudzę.
Ech,ja to w ogóle muszę mieć "dzień do kupowania ciuchów", żeby gdzieś szperać. Ale jak mam takowy dzień,to latam po sklepach i galeriach jak wiewiórka na kofeinie. Uwielbiam C&A! Jak się wybierzemy tam z siostrą,to wiecznie jakieś superokazje wynajdziemy! Jedne jeansy kupiłam za 17 zł i to takie po wielokrotnej przecenie ze 117 zl! Moja siostra raz wynalazła dla mnie tam,upchnięte gdzieś na samym końcu, spodnie tzw. materiałówki przecenione na 7 zł! A już o bluzeczkach po 15 czy po 19 zl nie wspomnę. Trzeba mieć dobry dzień i sporo szczescia, a nawet w galeriach (mam tu na myśli galeriowe C&A czy Takko) znajdzie się taniochy!
Kupować, to rzadko ciuchy kupuję, ale sprzedawać uwielbiam. Wiele razy u koleżanki w butiku sprzedawałam, a raczej doradzałam,namawiałam,obsługiwałam hehe
I znowu zeszłam z tematu hehe
Podsumowując, nie mam nic przeciwko chiucholandii typu lumpeks/szmatex pod warunkiem,ze mam dzień do ciucho-zakupów.

-----------------------"A question that sometimes drives me hazy: am I or are the others crazy?" (Albert Einstein)

Re: Ciucholandy, szmateksy, lumpeksy

Byłam kilka razy ale jakoś nie mogę się odnaleźć w takich sklepach. Nie mogę niczego znaleźć a z kolei długie szukanie mnie denerwuje...
Wolę chodzić po sklepach gdzie wszystko jest ładnie posortowane, na wieszakach - tak to mogę oglądać

Strony www - Budowa stron oraz sklepów internetowychRemonty warszawa

Re: Ciucholandy, szmateksy, lumpeksy

Do ciucholandów opłaca się chodzić, bo czasem są tam zupełnie nowe ubrania i dosłownie za grosze można ładnie się ubrać. Ale jak to w życiu bywa trzeba mieć ciut szczęścia, bo okazje nie zdarzają się codziennie.
Co do markowych sklepów, bo asortyment jest poukładany, ale cena nawet w promocji czy wyprzedaży nieraz jest po prostu absurdalna.

Każdy myśli, że do tzw. ciucholandów chcą niezamożne osoby i każdy mówi, no ja nigdy nie byłem/am w takich miejscach, a dwa razy w miesiącu chodzą i kupują. Nie ma się czego wstydzić, do takich sklepów chodzą również nadziani ludzie, którzy nie lubią przepłacać.

sport i rekreacja

Re: Ciucholandy, szmateksy, lumpeksy

Dokładnie. Widać to np po samochodach jakimi podjeżdżają pod lumpeks. Czasami ludzie wolą po prostu mieć coś niepowtarzalnego, niekoniecznie chodzi o pieniądze. Sama chodzę, bo czasami uda się znaleźć coś fajnego i nie wstydzę się tego. Moje koleżanki też chodzą i nikt nie robi z tego tajemnicy. Teraz są takie lumpeksy, że niektóre rzeczy wyjdą tak drogo jak za nowe.

„Błogosławieni Ci, którzy nie potrafią kochać, albowiem ich serc złamać się nie da"(Albert Camus)

Re: Ciucholandy, szmateksy, lumpeksy

Ja nie mówię, że nie chodzę bo coś tam coś tam.... Ja po prostu nie mogę sobie nic znaleźć a skoro nie mogę znaleźć to nie chodzę - proste:) co nie znaczy, że nie noszę takich ubrań. Koleżanka moja tam chodzi, moja mama - zawsze coś mi tam znajdą i mi podrzucają. Powiedzieć też muszę szczerze, że jakościowo takie ubrania są naprawdę lepsze niż nie jedne z naszych polskich sklepów:)

Pozdrawiam.

Strony www - Budowa stron oraz sklepów internetowychRemonty warszawa

Re: Ciucholandy, szmateksy, lumpeksy

Chyba już nawet pisałam, ale korzystając z dobrych promocji można kupić ciuchy taniej niż w lumpeksach. Tak robię np. z ubrankami dla dziecka. Obserwuję promocje u nich - https://www.kolorowemarzenia.pl/ Rzucają czasami ceny nawet o 80% niższe. Z normalną odzieżą jest podobnie.