Witam! Mam mały problem. Chodzi o moją grzywkę, a właściwie o jej dolną warstwę. Włosy z przodu są w miarę zdrowe, jednak te pod spodem po prostu masakra. Włoski tam są cienkie i pokręcone jak u barana... Zawsze za dziecka miałam przy głowie krótkie, małe kędziorki, które im bardziej rosły, tym bardziej się prostowały. Wtedy wyglądało to bardzo...hmm słodko

Jednak teraźniejsze kędziorki to po prostu koszmar:( Wyglądają tak, jak włosy, które przystawi się do ognia. Chyba po prostu są spalone prostownicą. Są takie "pogięte", bez blasku,a wręcz nawet suche, no i pod żadnym pozorem nie przypominają tych zdrowych kędziorków z dziecięcych lat.
Używam szamponu odbudowującego do włosów z palmolive, odżywki do włosów farbowanych z garniera (bo farbowałam od wakacji włosy szamponetką), a jak wyschną nakładam na to coś krem "puszenie pod kontrolą" firmy wella. Reszta włosów odżywa i wydaje się zdrowsza, ale te...nie ma szans. Kiedy daję grzywkę na bok, to wyłażą spod spodu i jest to uciążliwe:( Co można z tym zrobić?