Na ratunek zniszczonym włosom

Jak dbać o włosy, stylizacja i pielęgnacja

Re: Na ratunek zniszczonym włosom

Postprzez Lena » 12 gru 2011, o 10:38

Hej! :)
Dawno mnie tu nie było (w sensie w tym wątku, bo śledzę na bieżąco całe forum^^).
Od momentu założenia wątku przeczytałam naprawdę dużo artykułów na temat włosów (wizaż, youtube, różne blogi i oczywiście każdą radę umieszczoną tutaj) i muszę stwierdzić, że hmm mam teraz pewną obsesje na ten temat ;)
Ale zacznę od Waszych rad. Z góry uprzedzam, że możliwie jak najwięcej okroję i skrócę, bo wiem, że gdybym miała napisać wszystko to zajęło by mi to.. naprawdę dużo, a tak jest tylko dużo :P
Seboradin, szamponu nie stosowałam lecz mgiełkę, dla niektórych.. śmierdzącą, dla mnie, no cóż ma charakterystyczny zapach ale mi nie przeszkadza (na początku mój TŻet miał pewne zastrzeżenia ale teraz już się przyzwyczaił). Zużyłam 2 opakowania ale nie stosowałam codziennie tylko po myciu (co 2-3 dni). Po nałożeniu czułam, że coś się dzieje na mojej głowie takie ni to ciepłe ni to szczypiące ale na pewno nie nieprzyjemne. I powiem, że po miesiącu miałam troszkę tych baby hair (co mnie niezmiernie uszczęśliwiło). Ale później już nie było tak spektakularnych efektów. Obecnie używam wcierki Jantar (pierwsze opakowanie lecz przelane do opakowania po Seboradinie- wygodniejsze), która również spisuję się b. dobrze :)
Jeśli chodzi o szampon, używałam i tych drogeryjnych (Pantene, Dove, już nie używam drogeryjnych- napiszę dlaczego niżej) jak i ziołowych (Radical), czy aptecznych (Dermena). Obecnie moim faworytem jest pewien śmierdziuch Joanna, Rzepa, który jest naturalny, dobrze myje i co równie ważne nie plącze mi włosów!
Biovax- uwielbiam tą maskę <3 Efekty dostrzegalne są już po pierwszym użyciu- włosy miękkie, sypkie, błyszczące. Moje must have. Zdecydowanie polecam każdej z Was :) Kiedyś kupiłam Waxa zagranicznego ale nie polubiliśmy się, po nim moje włosy były skołtunione (robiłam 3 podejścia, za każdym razem to samo) i w zdecydowanie gorszej kondycji niż po polskim odpowiedniku. Moje przemyślenia na temat Biovaxa- jest bez SLSesów, parabenów, silikonów i innych świństw, które wbrew pozorom nie polepszają zdrowia włosów, fakt dzięki nim widać efekt od razu ale na dłuższą metę.. A i Biovax opiera się głównie na 100% ekstrakcie z henny, którą jak widać moje włosy uwielbiają. Dlatego zastanawiam się nad nią zamiast farby (ostatnie farbowanie- wrzesień, włosy leciały mi z głowy garściami i już nie ufam fryzjerkom!), tylko nie wiem po jakim czasie się wypłukuje i jak to wygląda technicznie jeżeli chodzi o nakładanie. Pomożecie? :)
Również nakładam oleje na głowę. Mam kokosowy (stosuję także na buzię i nie narzekam, a wręcz przeciwnie ;)), ze słodkich migdałów, rycynowy (również gości na noc na rzęsach i brwiach), a nawet oliwkę Hipp. Tutaj faworytem jest kokos ale uwielbiam robić mix wszystkich + 2 krople nafty, całość podgrzać i na włosy. Efekt powalający <3 Ale mam w planach kupić Amle i Khadi (który jak wspomniała ammb jest drogi, więc muszę na niego nazbierać:P ale przecież za niedługo gwiazdka!)
Bardzo ważne jest również dbanie od wewnątrz, ja jak się okazało (krzyczały o tym nawet moje paznokcie) oprócz "uszkodzeń mechanicznych" włosów miałam również duży niedobór witamin. Ale od niedawna kiedy udało mi się to wszystko uporządkować to mniej więcej wygląda to tak: tran, herbata z pokrzywy, olej z wiesiołka (również pomaga na cere) i Olimp Vita-min dla kobiet oraz codziennie (obowiązkowo!) 5 porcji warzyw (w postaci soku).
A i co odkryłam nie dawno, w sumie dziwię się do teraz, czemu wcześniej na to nie wpadłam! Stosuję od zawsze peeling twarzy, czy ciała i jak każda z Nas wiem jaki to ma zbawienny wpływ na skórę. Tak, mówię o peelingu skóry głowy!
Podsumowują to wszystko, trzeba być systematycznym, różnorodnym, dbać od zewnątrz jak i od wewnątrz, a Nasze włosy prędzej, czy później się Nam odwdzięczą :)) A w razie jakichkolwiek wątpliwości służę poradą :)
ammb byłam w podobnej sytuacji.. Co ja piszę, nadal jestem! Ale ciągle wyrastają mi baby hair i stopniowo się wydłużają więc, aż tak bardzo nie widać już tych łysych miejsc :) I uwierz mi, cieszę się jak dziecko jak przejeżdżam po skórze głowy i czuję takie małe i większe igiełki ^^ A ten prześwit z tyłu zawsze można zaczesać :)

P.S. Dodaje także zdjęcie moich włosów przed walką o nie. Żeby nie być gołosłowną. A gdy wyschną mi włosy (siedzę z Biovaxem na głowie^^) to wstawię ich obecny wygląd :)

xoxo
Załączniki
zniszczone.jpg
Troszkę wstyd ale cóż. Przestroga dla innych!
Nie dość, że ich mało to jeszcze suche, zniszczone, połamane, pozbawione blasku, napuszone...
zniszczone.jpg (103.55 KiB) Przeglądane 401 razy
Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane. — Coco Chanel
Avatar użytkownika
Lena
 
Posty: 13
Dołączył(a): 8 kwi 2011, o 21:19
Lokalizacja: Gliwice

Re: Na ratunek zniszczonym włosom

Postprzez ammb » 12 gru 2011, o 13:02

[quote="Lena"]Hej! :)

Biovax opiera się głównie na 100% ekstrakcie z henny, którą jak widać moje włosy uwielbiają. Dlatego zastanawiam się nad nią zamiast farby (ostatnie farbowanie- wrzesień, włosy leciały mi z głowy garściami i już nie ufam fryzjerkom!), tylko nie wiem po jakim czasie się wypłukuje i jak to wygląda technicznie jeżeli chodzi o nakładanie. Pomożecie? :)

Również nakładam oleje na głowę. Mam kokosowy (stosuję także na buzię i nie narzekam, a wręcz przeciwnie ;)),

A i co odkryłam nie dawno, w sumie dziwię się do teraz, czemu wcześniej na to nie wpadłam! Stosuję od zawsze peeling twarzy, czy ciała i jak każda z Nas wiem jaki to ma zbawienny wpływ na skórę. Tak, mówię o peelingu skóry głowy!


Mam pytanie, ten olejek kokosowy który dajesz na twarz jest z vatiki i co to daje? Jaki piling mozna dać na głowę i czy na skalp czy na włosy? jest jakis specjalny do włosów?

Ja hennowałam włosy dopiero raz i w tym tygodniu znowu będę. Wydawalo mi się, że to bedzie trudne ale poszło gładko. Miałam dużo "błotka" z jednego opakowania KHADI. Najpierw robiłam grzebieniem przedziałki tak w cm odstepach i tam "ciapałam" henną ( ręką). tam gdzie juz nie widziałam (tył głowy), to juz tak mniej starannie po omacku, i później na całej długości. Potem powciskałam, tak pougniatałam wszystko razem i pozawijałam w worek, czepek na głowe i czapke i 2 godzinki z tym chodzilam. Henna jest przyjemna ciepła i pachnąca ( moja mi szpinakiem pachniała). nastepnie zmyłam wszystko ciepłą wodą. Nie wolno dawać po zmyciu odzywek i tym podobnych kosmetyków. Dopiero chyba po 24 godzinach można. Henna w tym czasie się jeszcze utlenia. Acha, nakłada sie na umyte włosy. Jest taki mały minus, że bardzo ciężko rozczesać włosy po spłukaniu henny.
Avatar użytkownika
ammb
Ladymakeup Domownik
 
Posty: 392
Dołączył(a): 19 lut 2011, o 01:03

Re: Na ratunek zniszczonym włosom

Postprzez Lena » 12 gru 2011, o 14:02

ammb napisał(a):Mam pytanie, ten olejek kokosowy który dajesz na twarz jest z vatiki i co to daje? Jaki piling mozna dać na głowę i czy na skalp czy na włosy? jest jakis specjalny do włosów?


Nie. Mój olej kokosowy jest w słoiku w takiej twardej bryle- Purity Vision BIO Olej Kokosowy tłoczony na zimno (z tego co widzę na opakowaniu, to sprowadzany od nich http://www.hurtowniabios.pl/). Kupiłam go u siebie w mieście w sklepie zielarskim. Co daje? Przede wszystkim nawilża (mam skórę normalną ale czasami (jak teraz w sezonie grzewczym) wręcz suchą), po nim mam taką gładką i mięciutką buzię, nie pamiętam abym miała ją taką kiedykolwiek po jakimkolwiek kremie :) Trądziku nie mam, ale zawsze przed miesiączką mam wysyp na twarzy, a teraz odbywa się to bez szwanku na mojej cerze :P Tylko tu nie jestem pewna, czy to tylko i wyłącznie jego zasługa, bo jak pisałam wcześniej łykam wiesiołka. Ah i również używam go do demakijażu- świetnie zmazuje mój wodoodporny tusz do rzęs.
Jeśli chodzi o peeling, wiem, że są specjalne, znaczy widziałam na Allegro (a także w ofercie u fryzjera) ale nie wiem jak się sprawdzają. Ja tak jak widać używam bardziej naturalnych (nie znaczy, że gorszych!) produktów i świetnie się sprawdza cukier. Mój przepis: 3-4 łyżki cukru do salaterki, do tego dolewam szampon, na oko tak, żeby powstała "upragniona masa" i wcieram w skórę głowy. Nie wiem jak u innych ale jak ja zrobiłam to na mokrych włosach- nic z tego nie wyszło. Dlatego teraz stosuję to po olejowaniu (dzięki temu nawet łatwiej jest zmyć oleje!). Robię masaż samej głowy- wtedy włosy sterczą na wszystkie strony i wyglądasz jakby Cię prąd popieścił ;) A następnie spłukuję ciepłą wodą- cukier się rozpuszcza:) Dalej już postępuje jak przy każdym myciu zaczynając od szamponu.
A i wiem, że niektóre dziewczyny stosowały też kawę mieloną ale ja bałabym się tego, że nie wypłuczę jej z włosów :P


ammb napisał(a):Ja hennowałam włosy dopiero raz i w tym tygodniu znowu będę. Wydawalo mi się, że to bedzie trudne ale poszło gładko. Miałam dużo "błotka" z jednego opakowania KHADI. Najpierw robiłam grzebieniem przedziałki tak w cm odstepach i tam "ciapałam" henną ( ręką). tam gdzie juz nie widziałam (tył głowy), to juz tak mniej starannie po omacku, i później na całej długości. Potem powciskałam, tak pougniatałam wszystko razem i pozawijałam w worek, czepek na głowe i czapke i 2 godzinki z tym chodzilam. Henna jest przyjemna ciepła i pachnąca ( moja mi szpinakiem pachniała). nastepnie zmyłam wszystko ciepłą wodą. Nie wolno dawać po zmyciu odzywek i tym podobnych kosmetyków. Dopiero chyba po 24 godzinach można. Henna w tym czasie się jeszcze utlenia. Acha, nakłada sie na umyte włosy. Jest taki mały minus, że bardzo ciężko rozczesać włosy po spłukaniu henny.


Po umyciu włosów mam nakładać henne. Ale wtedy tylko myć szamponem? Czy mogę też użyć maski/odżywki? Na mokro, czy sucho?
A skóra jest mocno "zahennowana"?
A i wcześniej napisałaś, że trzeba poczekać, aż farba się wypłucze i dopiero wtedy zahennować (nowomowa ;) ), tzn ile muszę odczekać?
Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane. — Coco Chanel
Avatar użytkownika
Lena
 
Posty: 13
Dołączył(a): 8 kwi 2011, o 21:19
Lokalizacja: Gliwice

Re: Na ratunek zniszczonym włosom

Postprzez ammb » 12 gru 2011, o 16:01

Dzieki Lena za odpowiedź, spróbuję może z tym cukrem:)

Lena napisał(a):Po umyciu włosów mam nakładać henne. Ale wtedy tylko myć szamponem? Czy mogę też użyć maski/odżywki? Na mokro, czy sucho?
A skóra jest mocno "zahennowana"?
A i wcześniej napisałaś, że trzeba poczekać, aż farba się wypłucze i dopiero wtedy zahennować (nowomowa ;) ), tzn ile muszę odczekać?


Tak, włosy trzeba umyć i osuszyć i dopiero nakładac henne. Po umyciu a przed nakładaniem nic nie dawać na włosy ( szampon musi być bez siliconów i nie może być nawilzający). Po hennowaniu tylko spłukać i nic nie dawać na włosy przez 24 godziny. Ja nie zauważyłam żeby mi sie skóra zabarwiła. Na wszelki wypadek powinno się oczyścić miejsca na buzi i szyi tam gdzie się ubrudziło henną.
Ja zawsze ide na żywioł ( jestem niecierpliwa). Nawet jak się naczytałam, że trzeba odczekać po farbowaniu chemicznym i że włosy mogą wyjść zielone, to nie powstrzymało mnie to i hennowałam się miesiąc po chemii. Tylko moja pierwsza henna była z Venity w kremie. Później niecały miesiąc minoł i wtedy już tą prawdziwą henna w proszku.
Podam linki gdzie dokładniej wszystko jest opisane co robić i czego nie robić.
http://www.khadi.pl/stosowanie-farb-roslinnych
http://www.khadi.pl/bledy-farbowania-wlosow
Avatar użytkownika
ammb
Ladymakeup Domownik
 
Posty: 392
Dołączył(a): 19 lut 2011, o 01:03

Re: Na ratunek zniszczonym włosom

Postprzez arcticone » 14 gru 2011, o 15:13

tabletki często nie wystarczą, mi na wypadanie włosów bardzo pomogło wcieranie w skórę głowy wody brzozowej. kupuje dużą butlę w rossmannie za 7 zł więc jest naprawde tanio. Chociaż nie wiem czy w Twoim przypadku nie jest to powazniejszy problem. Może dermatolog potrafiłby coś doradzić konkretnego?
szkła kontaktowe i mogę uprawiać sport :)
arcticone
 
Posty: 15
Dołączył(a): 13 gru 2011, o 15:46

Re: Na ratunek zniszczonym włosom

Postprzez l@ndrynk@860529 » 10 lut 2012, o 12:40

Ja raczej nigdy nie miałam problemu -nie licząc sezonowyh ubytków- z włosami zawsze miałam dużo za każdym razem jak jestem u fryzjera to mi mówią że same chciały mieć ich tyle. Dopiero po drugiej ciąży zaczęła większa ich ilość mi wypadać nie używałam żadnych specyfików doustnie bo karmiłam , ale skupiłam się na ich zewnętrznej pielęgnacji. Zaczęłam kupować i próbować różnych szamponów i odżywek bo chciałam żeby mieć lśniące i gładkie włosy i całkiem przypadkiem bo dostałam od mojej kuzynki szampon i odżywkę z timotei sama nie kupowałam ich bo raz już próbowałam tej firmy i nie byłam zadowolona ale teraz mają szeroką ofertę. Tak właśnie się stało że dostałam szampon z awokado i orzeszków makadamia nałożyłam i po prostu byłam mile zaskoczona moje włosy były lśniące i gładkie jak nigdy dotąd polecam , taki sam efekt uzyskałam jak nałozyłam odżywkę z olejku migdałowego z avonu trzymałam 1 minutę i rewelacja
Avatar użytkownika
l@ndrynk@860529
 
Posty: 90
Dołączył(a): 9 lut 2012, o 16:40

Re: Na ratunek zniszczonym włosom

Postprzez Marta1410 » 17 lut 2012, o 19:49

Wypróbuj kosmetyków firmy Osmo. Są to profesjonalne angielskie kosmetyki do włosów dostępne również u nas w Polsce. Adres: kosmetyki do pielęgnacji włosów
Avatar użytkownika
Marta1410
 
Posty: 4
Dołączył(a): 17 lut 2012, o 19:38
Lokalizacja: Polska

Re: Na ratunek zniszczonym włosom

Postprzez ammb » 1 mar 2012, o 00:31

Już ponad trzy miesiące stosuję hennowanie i olejowanie włosów. Pomyślałam, że podziele się wrażeniami i pokaże jak teraz wyglądają moje włosy. Prawie przed każdym myciem włosów śpie z olejkiem na głowie. Kilka razy trzymałam olejek w ciagu dnia przez dwie godziny. Różnicy nie widać, ale wydaje mi się, że jak jest na włosach cała noc to lepiej zadziała:) Włosy są lśniące, miękkie i jak narazie od ostatniego podcinania nic mi się nie rozdwaja na końcach. Coraz mniej mi wypadają. Mam mnustwo nowych baby hair (na zdjęciu z koczkiem też - na dole) :D Doszedł mi jeszcze olejek sesa i do zmywania szampon BAN. Olejek sesa narazie raz użyłam, więc nie powinnam się o nim wypowiadać, no ale po nim wyszło mi może 10 włosów. Szampon BAN zmył mi ten olejek jednym myciem:) Minusem jest fakt, że włosy mi sie przetłuszczają. Zawsze miałam z tym problem, to może nie powinnam oczekiwać, że teraz będzie inaczej.
Co do henny - niby stopniowo się zmywa, ale jak do tej pory całkiem mi się nie zmyła. Hennuję się co miesiąc, a ostatnio nawet tydzień później i mam odrost jak po farbach (na zdjęciu widać). Ostatnio wykorzystalam tylko połowe henny i dałam tylko na odrosty. W zasadzie na pół głowy starczyło :)
Załączniki
Bez nazwy 1.jpg
Bez nazwy 1.jpg (102.94 KiB) Przeglądane 217 razy
Avatar użytkownika
ammb
Ladymakeup Domownik
 
Posty: 392
Dołączył(a): 19 lut 2011, o 01:03

Re: Na ratunek zniszczonym włosom

Postprzez katy24-24 » 1 mar 2012, o 01:49

ammb napisał(a):Już ponad trzy miesiące stosuję hennowanie i olejowanie włosów. Pomyślałam, że podziele się wrażeniami i pokaże jak teraz wyglądają moje włosy. Prawie przed każdym myciem włosów śpie z olejkiem na głowie. Kilka razy trzymałam olejek w ciagu dnia przez dwie godziny. Różnicy nie widać, ale wydaje mi się, że jak jest na włosach cała noc to lepiej zadziała:) Włosy są lśniące, miękkie i jak narazie od ostatniego podcinania nic mi się nie rozdwaja na końcach. Coraz mniej mi wypadają. Mam mnustwo nowych baby hair (na zdjęciu z koczkiem też - na dole) :D Doszedł mi jeszcze olejek sesa i do zmywania szampon BAN. Olejek sesa narazie raz użyłam, więc nie powinnam się o nim wypowiadać, no ale po nim wyszło mi może 10 włosów. Szampon BAN zmył mi ten olejek jednym myciem:) Minusem jest fakt, że włosy mi sie przetłuszczają. Zawsze miałam z tym problem, to może nie powinnam oczekiwać, że teraz będzie inaczej.
Co do henny - niby stopniowo się zmywa, ale jak do tej pory całkiem mi się nie zmyła. Hennuję się co miesiąc, a ostatnio nawet tydzień później i mam odrost jak po farbach (na zdjęciu widać). Ostatnio wykorzystalam tylko połowe henny i dałam tylko na odrosty. W zasadzie na pół głowy starczyło :)



Ammb,piekne ,geste wlosy...mozesz dokladnie napisac ,nazwe wszytskich olejkow ,jakich uzywasz..rozumiem ze sa to gotowe preparaty..ja tez olejuje wlosy ,na razie krotko ,leci moze 2 tydzien..a zakupilam na wlosy zwykly olej sezamowy w sklepie ze zdrowa zywnoscia -zimnotloczony nierafinowany..jestem zadowolona z efektow -wlosy lsniace,gladziutkie i takie przyjemnie mieciutkie..zauwazylam,ze szybciej rosna,moze ,to przez masaz,ktory wykonuje nakladajac olej,hmm...z olejem wytrzymuje na wlosach 3,4 godziny,potem lece go szybko zmyc,bo nie moge sie doczekac efektu..co prawda ,wlosy mi nie leca ,ale ten olej wyleczyl mnie ze swedzacego lupiezu....masakra...nie dosc ,ze mialam lupiez ,to w dOdatku skora glowy mnie strasznie swedziala,czasami nawet bolala(nawet,gdy nie uzywalam szamponow z LSL,LMS,itd)..bylam w szoku ,jak za 1 razem zmylam ten olej i nic sie nie dzialo...w koncu moja skora glowy byla ukojona..chcialam zalozyc nowy watek, na temat Twojego i innych dziewczyn doswiadczenia z olejami ,ale co tam ,jak juz piszemy ,to mozemy i tu..aaaa,,jedeyny minus to faktycznie skora glowy sie szybciej tlusci (u mnie po 2,3 dniach),ale i na to znalazlam sposob ;) ;) aaaa i gdzie Ammb kupujesz ten szampon??ja musze wlosy myc 2 razy ,zeby olej puscil..plucze wlosy albo woda z dodatkiem piwa (wbrew pozorom zapach szybko sie ulatnia i nie u3muje na wlosach),albo woda z dodatkiem octu jablkowego..wtedy mniej mi sie przetluszczaja...i juz potem nie nakladam zadnych masek,odzywek..czasami na kwadrans maske z tressemme (jak mi sie chce)i psikam tez lotionem z seboradinu..a Ty cos jeszcze nakladasz po umyciu wlosow??? ;) ps...wlosy na prawde superrrrr,,i nawet mimo wypadania z przodu(wczesniejsze Twoje zdjecia),mysle ze masz bardzooo geste wlosy..
Avatar użytkownika
katy24-24
Ladymakeup Domownik
 
Posty: 306
Dołączył(a): 4 lut 2011, o 00:39

Re: Na ratunek zniszczonym włosom

Postprzez ammb » 1 mar 2012, o 15:35

Na samym początku kupiłam olejek amla dabur i kokosowy vatika. Kokosowy ładnie pachnie, włosy są po nim błyszczące i takie przygładzone. Po amli tez mają blask ale są puszyste, podniesione i wydaje się jakby było ich wiecej. Trudniej zmyć amle. Kokosowy użyłamkilka razy, a najcześciej stosowałam amle. Następnie dokupiłam olejek khadi przeciw wypadaniu. Użyłam go kilka razy i narazie odstawiłam, przy nakładaniu wychodziło mi dużo wlosów. Wróce do niego za jakiś czas. Teraz kupiłam olejek sesa o egzotyczny zapachu. Jak już wspomniałam narazie użyłam go raz i niewiele włosów wypadło przy nakładaniu i masarzu, niewiele też po myciu. Szampon BAN - Oczyszczający z Amlą, Arithą i Shikakai jaki reszte olejków kupiłam w sklepie helfy :)
mmb » minutę temu
Zapomniałam napisac, co daje po myciu. Na poczatku olejkowania nic nie dawałam, bo przeczytałam, ze nie trzeba. Nawet włosy mi się bardzo nie przetłuszczały, ale ciężko było rozczesać. Zaczęłam dawać odżywkę syoss (taką miałam w domu) i problem z rozczesywaniem zniknoł, a wrócił z przetłuszczaniem Jak użyłam sesy postanowiłam nie dawać odzywki i dobrze, bo wlosy się ładnie rozczesały. Nastepnym razem miałam umyc wieczorem, poolejkować i zmyc rano. Zrobiłam inaczej. Umyłam raz włosy szamponem eva natura do włosów oslabionych, wypadajacych i łamliwych. Nie dałam odzywki, włosy znów pachniały sesą i dały się rozczesać. Stwierdziłam, że będę olejkować je co drugie mycie.
Jesli chodzi o moje włosy, to jak się złapie, kitka jest raczej cieńka. Na zdjeciach widać, że włosy wypadły mi na przodzie, ale tak naprawę wszędzie na głowie wypadały i teraz wszędzie rosną Jak robię przedziałek w dowolnym miejscu to widzę pełno małych włosków :)
Avatar użytkownika
ammb
Ladymakeup Domownik
 
Posty: 392
Dołączył(a): 19 lut 2011, o 01:03

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Włosy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron