najlepiej to sie czuje w niebieskim,w szarym i fioletowym(pod warunkiem,ze go nie widac jak otworze oko.),w innym wypadku u mnie wyglada jakbym miala podbite oko. ,,ogólnie lubie jak cienie sie swieca.nie uzywam pedzelkow do rozcierania,bo po pierwsze ich nie posiadam i nie mam za bardzo co rozcierac..zazwyczaj sa to jedne cienie ,o tych samych kolorach ,z ta różnica ,ze jeden jest jasniejszy ,drugi ciemniejszy.

z kolei do cieni o kolorach różnej odmiany brązu ,mam za jasna karnację i dziwnie to wyglada na moich oczach.zakupiłam ostatnio paletkę 8 cieni z essence ,ze względu na polyskujacy niebieski i zielony ..ciekawe ,jak bede wygladala w zieleni..

dam znac,jak znajde chwilę.