W sumie to dylemat mam spory teraz, ponieważ jestem na rozdrożu :] Jako facet powinienem używać kosmetyków ''for men'', ale sporo się uczyłem czy to na fryzjerstwie, czy na wizażu, o wszelakich kosmetykach.
Przetestowałem sporo kosmetyków dla facetów, ale nie wiele z nich można uznać za udane (mówię o tych które sam testowałem, nie generalizuję)
Seria menexpert l'oreala jest pod każdym względem nie zbyt dobra, efektów brak, szczególnie w żelu matującym, który jest dla mnie stratą pieniędzy. Roll'on pod oczy z tej serii efektów nie daje żadnych, żele do twarzy (matujący, peeling czy do cery wrażliwej) również.
Jeśli chodzi o nowinki z Ziaji dla mężczyzn, to sa one dobre, ale do utrzymania higieny, czyli dla cer bezproblemowych. Szampon 'yego' i odżywka z tej serii powiedzmy, że umyją włosy, ale pielęgnacji brak, z resztą za cenę 10 zł nie można się raczej efektów spodziewać powalających, krem z tej serii to jedynie krem lekko nawilżający, ale na krótko. Ostatnio stawiam na kosmoceutyki, dla mojej problematycznej cery są idealne (np. dermalogica)
Wiem, że lepiej narzekać, więc koniec wytykania wad.
Perfumy u mnie to też ważna sprawa. Na codzień wybieram Aqua Di Gio, jest pospolity, ale rewelacyjny i długotrwały. Do sportowych zdecydowanie adidas team force. Od święta Angel for Men jest idealny, zbyt ciężki na codzień, ale od czasu do czasu się nadaje
