Też mam problem z dobraniem podkładu. Mam ciepły odcień cery, ale za to szalenie jasny. Szukam w żółtych beżach tych najjaśniejszych. Niestety każdy podkład jaki testowałam był pomarańczowy. Posiadam ładną cerę, bez większych przebarwień i zmian trądzikowych. Poszukuje podkładu, który by wyrównywał koloryt, nie ważył się i nie smużył. Nie trzeba mi wielkiego krycia czy matowienia.
Znacie może jakieś podkłady z średniej/niższej półki typu, np. Bell, Vipera, Eveline

Nie wydaje mi się abym musiała inwestowac w "Diory czy Chanele" dla moich uważam niedużych wymagań.
Jasny odcień -> trwałośc (i jakaś jakośc) -> cena